Sukces za pożyczone pieniądze

Istnieje wiele sposobów na zbudowanie odpowiedniej pozycji swojej firmy. Naturalnie nie ma nic pewniejszego od umiejętnego budowania wartości dzięki dochodom – bez zadłużania się. W pewnym momencie jednak każda większa firma, mająca na swoim koncie sukcesy i perspektywy na podbicie kolejnych rynków czy podpisanie ważnych kontraktów, staje mur czy ściana, do pokonania której niezbędne są ogromne nakłady finansowe. Aby przejść na nowy poziom i poczuć inną jakość handlu czy zarządzania, trzeba niekiedy wziąć kredyt. Przez wiele lat istniała wyraźna granica pomiędzy bankami zajmującymi się kredytami inwestycyjnymi. Dokładna analiza budżetu i ksiąg dużego przedsiębiorstwa szykującego się do giełdowego debiutu wymaga kompletnie innej wiedzy i innego podejścia aniżeli analiza kredytowa zdolności przeciętnego gospodarstwa domowego. Banki skupiające się na współpracy z dużymi firmami mogły liczyć na kompletnie inną stopę zwrotu takiej pożyczki – skoro bank stawał się udziałowcem w inwestycji opiewającej na setki milionów, mógł liczyć na bardzo konkretny zysk. Firmy natomiast, ze względu na swój liczny majątek, stanowiły zawsze bardzo bezpiecznego partnera do zabawy w kredyty – nawet gdyby firmie nie udało się dokonać prawdziwej rewolucji i zwojować nowych rynków, bank miał z czego wyegzekwować swoje należności.